Co powinien a czego nie robi użytkownik
no i jaka jest odpowiedź?
A no taka, że nie powinien a nie używa swojego mózgu. Pisałem już od dziwnych zachowaniach użytkowników ale to co wyczyniają oni z biegiem czasu jak prowadzę różnego typu serwisy przechodzi ludzkie pojęcie.
Po raz
Zaczne od tego, że nie czytają oni kompletnie wiadomości, które dostają na swoją skrzynkę e-mailową. Przykładem tego mogą być dziesiątki e-maili wysyłanych do mnie z CV i LM w odpowiedzi na oferty pracy z mojego serwisu z ogłoszeniami. Rozumiem, że dostają powiadomienia z adresu portalu. Nie zrozumiem jednak takiego zachowania jak prezentowane poniżej.
Użytkownik wybrał opcję powiadamiania na e-maila wraz z potwierdzeniem złożenia oferty. W wyniku czego po złożeniu wstępnej oferty dostał powiadomienie wraz ze szczegółami co i jak dalej robić. Więc cały zadowolony przesłał mi tą wiadomość zacytowaną w całości oraz swoje CV i LM w załączniku. A wiadomość brzmiała tak:
Wybrali Państwo tą kategorię Inne kraje - Dam pracę aby dostawac
> > informację o nowym ogłoszeniu. Chcielibyśmy zawiadomić Państwa, że
> > w tej kategorii zostało nadane nowe ogłoszenie.
> >
> > Praca w Danii w roznych zawodach
> > Dania- praca dla koiet i mezczyzn z komunikatywna znajomoscia j.
> > angielskiego do: produkcji, magazynow, ogrodnictwa, rolnictwa,
> > budownictwa, ciesli, elektrykow, kierowcow(tirow), logistyki,
> > restauracji, hotelarstwie. Prosze przeslac CV, tel. kontaktowy i
> > znajomosc jezykowa na e-mail:(podkreślam, że nie był to mój adres e-mail!)
> >
> > adres strony z ogłoszeniem
> >
> > Pozdrawiamy,…
Nie dość, że dostał informacje co i jak to jeszcze wraz z tym adres e-mail ogłoszeniodawcy, na który trzeba wysłać ‘papiery’. Fakt papiery wysłał tylko dlaczego do mnie? Nie chciało mu się czytać 3 kolejnych wyrazów? Pośpiech? Czy.. (dopowiedzcie sobie sami).
Po dwa
Piszą do mnie czasami osoby na gg i zagadują o pracę. Niektórzy szukają porady a inni pomocy. Jak wygląda typowa rozmowa z prośbą o wyszukanie pracy?
-hej ja w sprawie pracy
-witam, słucham w czym mogę pomóc?
-szukam na 3 miesiące
-słucham?
i tu powinienem być ja ale zwykle daje sobie spokój z tego typu rozmówcami. Szkoda czasu i nerwów a i klawisze się ścierają. Ani się nie przedstawi, ani nie powie po POLSKU o co mu chodzi.. nc.
Inny przykład nadinterpretacji to myślenie, że skoro prowadzę forum, stronę itp itd to muszę załatwiać też pracę. I tak:
- siema, znalazłem twoj nr na stronie o pracy
-i co w zwiazku z tym?
-masz cos w holandii dla mnie/
-nie załatwiam pracy za granica.
-no ale twoj numer jest na tych stronach
-so?
i tu znów powinienem być ja ale znów daję sobie spokój. Powód? Jak wyżej.
Przykładów takich jest mnogo.. a pomysłowość użytkowników nie zna granic. Zamiast pytać u źródeł to zawracają gitarę. Lepiej zapytać mnie czy jakiś certyfikat wyrobiony w Anglii jest respektowany w danej Polskiej firmie zamiast napisać do tej firmy i zapytać wprost u nich. Po co..?! No właśnie po co.. używać lepiej swojego mózgu?
Add a comment